Kategorie: Wszystkie | Inne | Makarony | Okolice | Risotto
RSS
piątek, 21 marca 2008
Wiosna za oknem taka, że tylko się zakochać... Z tego co pamiętam (a pamięć mam dobrą tylko krótką), to w zeszłym roku w okolicach 1. dnia wiosny na rowerze w krótkich spodenkach śmigałem. A teraz – śniegi, wiatry, deszcze, długie spodnie, dwie pary skarpet, zimowa czapka... ale tak to jest jak nam Platforma drugą Irlandię obiecała. Nieważne.

Świąt nie lubię. Żadnych. A te Wielkanocne to już w ogóle jakaś „panaroja”. Nieważne.

Z tęsknoty, za jazdą na rowerze, całkowicie letni przepis na danie, które podobnie jak carbonarę w okresie letnio-rowerowym spożywam kilka razy w tygodniu.

Spaghetti aglio e oglio

Składniki:

50 dag makaronu spaghetti
5 ząbków czosnku
1/3 szklanki oliwy z oliwek
papryczka chilli
dwie łyżki natki pietruszki
sól
świeżo zmielony czarny pieprz
tarty parmezan

Na dużej patelni rozgrzać oliwę z oliwek, dodaj drobno posiekane ząbki czosnku i papryczkę. Pod koniec smażenia dodaj natkę pietruszki.

Spaghetti aglio e oglio

Zdjęcie całkowicie moje! :-)

Makaron ugotuj al dente. Odcedź i przełóż na patelnię. Dokładnie wymieszaj, doprawiając solą i pieprzem. Przełóż na talerze i posyp świeżo startym parmezanem.

Smacznego!
10:13, shiherlis , Makarony
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 17 marca 2008
Trochę mnie nie było, zdarza się, mam nadzieję że nie pomarliście z głodu ;-)
Edukacja polskiego społeczeństwa w dziedzinie kuchni włoskiej postępuje. Przecież jeszcze niedawno za risotto, a właściwie ryżotto, była uważana każda potrawa z ryżem i dowolnym sosem zapiekana w piekarniku. A prawdziwe risotto to nieco inna bajka. Przyznam szczerze, że i mnie zdarzało się przed laty robić właśnie „ryżotto”, ale od jakiegoś czasu wiedzy nieco zaczerpnąłem i teraz jedno z moich sztandarowych dań to risotto z kurczakiem.

Składniki:

500 g ryżu arborio
1 duża cebula
oliwa z oliwek
olej
2 łyżki masła
1 czerwona papryka
150 g zielonego groszku z puszki
1,2 litra bulionu drobiowego lub warzywnego
pół łyżeczki curry
kieliszek białego wytrawnego wina
dwie średnie piersi kurczaka
70 g zielonych oliwek
sól, świeżo zmielony pieprz
świeżo starty parmezan
łyżeczka natka pietruszki

O co chodzi z tym dodawaniem bulionu wyjaśni ta Pani:


Sposób przygotowania:

Cebulę obrać i drobno posiekać. Oliwę i masło rozgrzać w garnku lub na dużej patelni, wrzucić cebulę i lekko podsmażyć.

Paprykę umyć, usunąć gniazdo nasienne i pokroić w kostkę. Razem z zielonym groszkiem dodać do cebuli. Smażyć razem ok. dwóch minut.

Na patelnię dodać ryż, chwilę smażyć, dodać wino i stopniowo dodawać ciepły bulion. Dusić aż ryż będzie na wpół miękki, czyli al dente.

Piersi kurczaka dokładnie umyć, a potem usunąć z niej tłuszcz i błony, pokroić na małe kawałki. Oprószyć solą i pieprzem. Usmażyć z obu stron na oliwie.

Ryż przyprawić solą, pieprzem i curry. Wrzucić pokrojone w połówki oliwki, chwilę dusić, a potem dodać mięso.

Całość mocno podgrzać, posypać parmezanem i natką, wymieszać i podawać.

Smacznego!
11:27, shiherlis , Risotto
Link Komentarze (1) »
sobota, 01 marca 2008
Trochę off-topic będzie, na wstępie, a i później. Bo mi się dzisiaj MATURA śniła i przerażony obudziłem się jak sto zbójów. Dla ułatwienia dodam, że tzw. egzamin dojrzałości zdałem jakieś sto lat temu. Ta matura ze snu miała się składać z trzech części: jazdy na rowerze (sic!), pisemnego egzaminu z polskiego (dostałem cynk, że będzie temat: „Tradycje kuchni włoskiej” ;-)) oraz, o zgrozo!, ustnego egzaminu z języka rosyjskiego... Jakie oceny na tych egzaminach „popełniłem” niestety nie wiem, bo dla pewności wolałem się obudzić, żeby zbytniego wstydu sobie nie robić. Tym bardziej, że na rzeczoną maturę wybierałem się w za małej kamizelce od garnituru i w dziurawych, ogromnych butach a la Charlie Chaplin... Inne części garderoby posiadałem oczywiście w odpowiednich rozmiarach.
Poranna kawa
Zdjęcie oczywiście również off-topic, bo Nikon nadal ze mną nie rozmawia, a notka powstała podczas picia porannej kawy.

Poniższy przepis pochodzi z dodatku do tygodnika „Polityka” pt. „Poradnik dla panów, którzy chcą się wykazać w kuchni”. I kontynuując off-topic, to muszę zaznaczyć iż mimo, że wiele razy danie wg tego przepisu przygotowywałem, to nigdy nie było dane mi go spróbować. Po prostu gdziekolwiek je przygotowywałem, znikało w niesamowitym tempie i dla mnie zazwyczaj już tylko natka pietruszki z dekoracji zostawała. I to chyba jest najlepsza rekomendacja dla tego przepisu, więc radzę spróbować przed podaniem, bo potem może być za późno :-)

Salami z pomidorami:

15 dag salami
4 duże pomidory
Sos:
2 łyżki soku z cytryny
6 łyżek oliwy z oliwek
sól
świeżo zmielony pieprz
1 łyżeczka suszonej bazylii
1 ząbek czosnku
pół łyżeczki drobno posiekanej skórki cytrynowej
dodatkowo: natka pietruszki do dekoracji

Salami i pomidory pokroić w cienkie plastry. Układać plastry naprzemiennie, tak żeby nachodziły na siebie. Przygotuj sos z podanych składników – najlepiej wymieszać je w zamkniętym słoiku. Salami i pomidory polej sosem; podważaj plastry żeby wszędzie dostał się aromatyczny sos. Przykryj folią aluminiową i wstaw do lodówki na około dwie godziny.

Smacznego!
09:15, shiherlis , Okolice
Link Komentarze (3) »

statystyka