Blog > Komentarze do wpisu

Drogie Bravo!

Jestem Twoim wiernym czytelnikiem od wielu już lat, ale po raz pierwszy piszę do Ciebie, bo znikąd pomocy, jak i desperacja we mnie, a nawet flustracja. Tylko Ty, Drogie Bravo, możesz rozwiązać mój problem i rozterki moralne. Ale najpierw jeszcze trochę w kwestii snów. Bo mi się śniło dzisiaj, że moja rodzona siostra miała... łabędzia. Takiego białego. Pięknego. I że ona go wyprowadzała na spacer, na smyczy, jak charta jakiegoś. Droga Redakcjo, cóż robić? I co, ów sen oznacza? Może ma on związek z drugą kwestyją, którą chcę poruszyć w mym liście? A mianowicie co następuje: te pomidory w puszkach co je sprzedają na mieście, to one bez skórek są, tak? No tylko dlaczego zapomnieli dopisać na opakowaniu (jakąś czcionką wyboldowaną ładnie), że one bez skórek są, jak się owe skórki samemu wygrzebie z wszelkiego rodzaju sosów, tudzież innych gotowanych dań.

Próbowałem już wszystkich rodzajów pomidorów. Każda otwarta puszka powoduje u mnie wielki stres, a i wygrzebywanie skórek z gorących potraw nie należy do rzeczy przyjemnych. Na szczęście w okresie letnim można pomidory z puszki zastąpić pomidorami świeżymi. Ale co począć zimą? Kiedy tylko chińskie pomidory w sklepach, smakujące raczej jak brudny t-shirt, co go jakieś chińskie dziecko za miseczkę ryżu wyplotło w pocie czoła. Liczę na Twoją pomoc, na rozwianie moich wątpliwości, a może nawet na interwencję u producenta pomidorów puszkowych. Bardzo boję się, że te sny co mnie ostatnio nawiedzają, to właśnie tzw. pokłosie mojej skórkowej obsesyji. I być może łabędź na smyczy to dopiero początek? I z czasem będzie jeszcze gorzej, i w kolejnym śnie siostra ma będzie wyprowadzała na smyczy diabła jakiegoś wcielonego czy coś równie przerażającego.

Załączam pozdrowienia, shiherlis.

czwartek, 17 lipca 2008, shiherlis

Polecane wpisy

  • Penne z boczniakami

    Chyba się sezon na grzyby zbliża. Napisałem chyba, bo grzybiarz ze mnie żaden i pewnie pieczarkę bym pomylił z muchomorem. No i cierpliwości wymaganej przy tego

  • Zupa czosnkowa

    Nie jestem wielkim smakoszem zup. Tzn. lubię niektóre zupy, ale, i pewnie większość facetów się z tym zgodzi, zupa to nie obiad :-). Namiastka jedynie, przystaw

  • (Nie)przyzwoity bloger

    No to mi się zniknęło. Oczywiście jak każdy (nie)przyzwoity bloger nie mam żadnego sensownego wytłumaczenia. Po prostu stało się i tyle. Ta przerwa nie wynikała

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/07/17 12:54:44
No Freud i Jung poużywaliby sobie interpretując ten sen. Jedziesz po bandzie! :-) Najwspanialszy też nie cierpi skórek od pomidorów. A MI one niespecjalnie przeszkadzają. Dziwna jakaś jestem...
P. S. A wczasy - tylko proszę się nie śmiać - w Białowieży. Do pomysłu Najwspanialszego zdążyłam już trochę przywyknąć.
-
2008/07/17 13:22:48
:))) Nie wiem, jakie pomidory kupujesz, ale w moich jakoś nie ma skórek :) Kupuję różne, może raz mi się zdarzyło skórkę wygrzebać. Pozdrawiam!
-
notme-gotuje
2008/07/17 15:48:36
Hmmm ja tez kupuje zawsze pomidory juz bez skorek.
Nawet nie wiem czy trudno sie sciaga skorki z pomidorow z puszki, trudno? chyba nie cio? :)
-
2008/07/17 21:24:02
Zawsze mam co najmniej 4 puszki pomidorów - 2 całych i 2 krojonych. Wielki kto wymyślił wsadzenie ich do puszek! :) Zawsze kupuję bez skórki i choć może wstyd sie przyznać, to nawet latem na myśl o parzeniu pomidorów i ściąganiu skórki sięgam po puszkowce...
-
zemfiroczka
2008/08/14 22:11:05
A mnie tam skórki nie przeszkadzają- nawet jak w przepisie stoi, co by sparzyć i odskórkować, to udaję, że tego nie widzę ;)

pozdr

statystyka