Blog > Komentarze do wpisu

Pastisio

Właściwie powinienem zacząć tradycyjnie, czyli że dzisiaj jeden z moich ulubionych przepisów... Mogę też zacząć zgodnia z Tradycją 2.0, czyli napisać że mój Nikon nadal cierpliwie odmawia posłuszeństwa. Takie mam pytanie: czy aparaty cyfrowe się naprawia, czy po prostu się wyrzuca jak przestają działać? To tyle jeśli chodzi o tradycję.

Pastisio, bo to jest Hero of the Day, to danie kuchni greckiej. Istnieje również wersja włoska tej potrawy, przepis gdzieś mam, jak znajdę – się podzielę. No to zaczynamy:
Penne rigate
Zdjęcie zastępcze, bo Nikon na emeryturze.

Składniki:

500g makaronu rigatoni (można go zastąpić penne rigate)
po 500g mielonej wieprzowiny i wołowiny
pęczek świeżego tymianku (ja dodaję również nieco suszonego)
oliwa z oliwek
sól, świeżo zmielony biały pieprz
50 dag żółtego sera – twardego i raczej ostrego

Na sos beszamelowy: 0,7 litra mleka, 4 łyżki masła, 4 łyżki mąki, sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Makaron gotujemy al dente, zgodnie z przepisem na opakowaniu. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę. Mięso mieszamy z tymiankiem i smażymy. (Trochę tymianku zostawiamy – przyda się)

W dużym naczyniu żaroodpornym (albo w dwóch mniejszych) układamy warstwami na zmianę makaron i mięso. Ostatnio warstwą powinien być makaron. Wstawiamy do piekarnika na około 15 minut.

W międzyczasie robimy sos beszamelowy: w garnku roztapiamy masło, po około minucie dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy, żeby zlikwidować grudki. Wlewamy zimne mleko i mieszając gotujemy na średnim ogniu aż sos zgęstnieje. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką. Żółty ser ścieramy na tarce. Makaron polewamy sosem, posypujemy serem i resztą tymianku, pieczemy jeszcze 15-20 min.

Tip of the Day:

W ostatniej notce pisałem o metodach zagęszczania sosu beszamelowego, jeśli przypadkiem wyjdzie nam za rzadki. Niezastąpiony kolega A.DeRaph podał mi jeszcze jeden – czyli dodanie żółtka. W ogóle słyszałem o dodawaniu żółtek do beszamelu, kiedyś nawet spróbowałem, ale z rozpędu wbiłem całe jajko :-)
Smacznego!
czwartek, 21 lutego 2008, shiherlis

Polecane wpisy

  • Penne z boczniakami

    Chyba się sezon na grzyby zbliża. Napisałem chyba, bo grzybiarz ze mnie żaden i pewnie pieczarkę bym pomylił z muchomorem. No i cierpliwości wymaganej przy tego

  • Zupa czosnkowa

    Nie jestem wielkim smakoszem zup. Tzn. lubię niektóre zupy, ale, i pewnie większość facetów się z tym zgodzi, zupa to nie obiad :-). Namiastka jedynie, przystaw

  • Spaghetti z bakłażanem i mozzarellą

    Ja nie wiem jak to jest, a że bardzo lubię wiedzieć to trochę jestem zaniepokojony. Tak w skrócie to chodzi o to: ostatni wpis napisałem 17 lipca, i po jakimś(!

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
ptasia
2008/02/22 21:30:20
Witam kolegę po blogu. Widzę tu ciekawe klimaty kulinarne :) Btw. Zostałeś ustrzelony ;) Jeśli chcesz się bawić, szczegóły tu: cosniecos.blox.pl/2008/02/Trafiony-zatopiony.html
-
2008/07/14 12:00:04
Hmmm, beszamel z zoltkiem to juz nie beszamel, jakos inaczej sie nazywa :) ale fakt, mozna nim zagescic.

statystyka